Portrety zwierząt

Od dziecka rysowałam zwierzęta, szczególnie koty. W szkole miałam „rysunki“ takie słabe, że raczej wolałam „muzykę“ wybrać. Te domowe ćwiczenia autodydaktyczne zaowocowały, ponieważ po wyjeździe do Niemiec, musiałam wybrać dodatkowy przedmiot nauki, jeżeli moje plany, pracowania jako nauczycielka (także w Niemczech) miały się sprawdzić. Nie znając języka niemieckiego, nie pozostało mi dużo do wyboru. Wybrałam „zajęcia z plastyki“. Ażeby się dostać na studia, trzeba było oddać prządną teczkę z 20 pracami artystycznymi. Więc kupiłam kredki i blok i zasiadłam do rysowania. Rysowałam nocami. Bo jeden dzieciak miał cztery latka , a drugi dopiero 3 miesiące. To było na początki 1983 roku. I co powiem, pół roku później zaliczałam się do grona studentów Uniwersytetu w Dortmund.

Na tej stronie widzimy „Galerię kotów“. Portrety innych zwierząt widzimy na następnej stronie: >> „Portrety zwierząt Nr. 2“ (link)

KOTY oraz KOCIAKi

„Bruno“ jest z 2009 roku. Kreda oraz kredki pastelowe. Format A3.



Kot kosmiczny z roku 1994. To był eksperyment kolorów. Chyba się udał? Kreda i kredki pastelowe. Format A3.

Młody kocur w wiaderku powstał w 1988 roku. Ołówek oraz kredki pastelowe. Bardzo „drania“ lubię. Format A3.

Ta kicia już leciwa. Powstala w około 1987. Ponieważ motyw szedł jak świeże bułeczki, powstało wiele podobnych odmian. Kreda oraz kredki pastelowe. Format A3.

>> Portrety zwierzęt Nr. 2 (link) <<